Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Prev Poprzedni post   Następny post Next
Stary 05.01.2026, 21:18   #35
jagna
 
jagna's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Nov 2010
Miasto: Z.Góra
Posty: 1,838
Motocykl: BMW F700GS, DR 350
jagna jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 2 tygodni 2 dni 13 godz 53 s
Domyślnie

Dzień 13, w końcu nie skały, tylko żywi ludzie

Aż nie chce nam się opuszczać tak klimatycznego miejsca, szczególnie, że czeka nas bardziej przelotowy dzień.

Wgrywamy OSTATNIEGO tracka: 1 173 km, 13 godzin i 41 minut do Las Vegas. Cóż, zaraz koniec… Dziś też opuszczamy Utah.

Pierwsze po drodze mamy miasteczko Monticello, taka typowa amerykańska prowincja, gdzie żaden budynek nie ma więcej niż 2 kondygnacje

Na środku Main St. stoi policja i kieruje na objazd. Najwyraźniej szykuje się jakaś impreza, bo ludzie rozkładają koce i krzesełka na okolicznych trawnikach.

Szybki research mówi, że mamy dziś Pioneers Day (Dzień Pionierów), hucznie obchodzone święto w stanie Utah (podobno bardziej niż 4 lipca).
Upamiętnia przybycie pierwszych pionierów mormońskich (członków Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich) do doliny Salt Lake w 1847 roku (nie wiem, czy wspominałam, ale Utah to taka „ojczyzna” mormonów i do dziś można znaleźć tu rodziny praktykujące wielożeństwo…)

A my najwyraźniej wpakowaliśmy się tuż przed paradę. Parada w amerykańskim miasteczku? Pompony, cheerliderki itp.?
No nie możemy tego nie zobaczyć!

Parkujemy gdzieś z boku, przekonujemy Syneczka, że tylko na chwilkę i na ciut, lokujemy się obok indiańskich lokalesów i zaczynamy!

Najpierw oczywiście hymn, flaga i amerykańskie zadęcie (ale chyba im trochę tego zazdroszczę)



Każdy dostał flagę:



Prezentować może się chyba każdy tu jakaś szkoła tańca, ale jakoś kiepsko im szło



Pewnie jakieś lokalne Miss Monticello, albo Miss Rodeo







A tu pewnie absolwenci miejscowej high school



I wszystkie lokalnie ciekawe sprzęty













A tu Syneczek odżywa, bo z każdego wozu zaczynają rzucać cukierkami. No i czasem woreczkami z wodą
Już wiemy, po co każdy dzieciak targał ze sobą ogromną siatę!



Jakieś historyczne rekonstrukcje (aż połowa XIX wieku )











i na koniec trochę staroci (strzelali!):





No i kto był na koniec najbardziej zadowolony?



Fajnie było móc zobaczyć takie coś na własne oczy. Pewnie to największa impreza w miasteczku, wydaje się, że przygotowywane wspólnie i obstawiam festyn z potańcówką w części późniejszej

I da się świętować bez rac i haseł politycznych?
__________________
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam, gdzie chcą
jagna jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
 


Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
"SZCZĘŚCIA w nieSZCZĘŚCIU" czyli Przygody na trasie... motoMAUROxrv Kwestie różne, ale podróżne. 88 06.12.2019 13:21
Byłem w mieście na eL, czyli Lwów znów. CeloFan Trochę dalej 8 29.04.2019 20:57
Silk Road Adventure - czyli Jedwabnym Szlakiem 2014 Yanus Przygotowania do wyjazdów 5 20.01.2014 19:41
Znów zmiana, czyli poszukiwania miodu w dupie Vertus72 Inne - dyskusja ogólna 62 07.11.2013 13:36


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:50.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.