|
|
|
|
#1 |
![]() Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 721
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
Online: 1 miesiąc 3 dni 18 min 14 s
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
arbozeniak
![]() Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 474
Motocykl: xd
Online: 3 tygodni 1 dzień 16 godz 7 min 20 s
|
Tylko przytwierdzona nakrętka będzie drapać po jajach.
|
|
|
|
|
|
#3 |
![]() |
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
#4 |
![]() Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 721
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
Online: 1 miesiąc 3 dni 18 min 14 s
|
13/14 wyprawy, 27.28 sierpnia. Droga Strategiczna
Kto lubi takie poranki ręka do góry!:-) W nocy było raczej chłodno - coś lekko poniżej zera, ale poranne słoneczko szybko nas rozgrzewało. Zbieraliśmy się strasznie powoli, bo po prostu było ZAJEBIŚCIE!! Jesteśmy chyba sami w całych tych górach, jest lato, jest słońce...RAJ. Rano mamy taki zwyczaj, że siorbiemy razem kawę w "socjalu", czyli miejscu między namiotami osłoniętym od ewentualnego wiatru motocyklami. Dzisiaj socjal nie zadziałał, bo biegaliśmy z miejsca na miejsce ciesząc się widokami, robiąc zdjęcia itd. Podnoszące się słońce zmieniało nam widoki, rozgrzewało wodę w jeziorze i podnosiło piękną mgłę nad wodą...piszę te słowa i znowu tam jestem! Trzeba było się jednak ruszyć, bo śniadanie było cienkie, a obiadu nie mieliśmy:-). Zajechaliśmy całe 300 metrów:-) Do asfaltu zostala nam moze godzina pieknej jazdy Widoczni na tym filmiku zawodnicy zapędzili się Daczją o kilka kilometrów za daleko i mieli zgryz - do przodu nie ma szans, a zawrócić nie ma gdzie...:-) W końcu rajska jazda ofem zakończyłą się i wjechaliśmy na rajski asfalt!:-) Droga strategiczna nie jest może tak widowiskowa jak Transalpina, ale jest tu zdecydowanie spokojniej, nie ma krupówek itd. No i są zajebiste winkle!:-) Ta cudowna jazda trwała jakieś 2 godziny i w końcu wyjechaliśmy z gór. Celem tego dnia był dojazd do Zarneśzti i nocleg w pobliżu pasma Piatra Crailui. Ruch na drodze był teraz spory, ale mieliśmy zapas czasu i pyrkaliśmy sobie powoli. Mam wrażenie, że w Polsce jest coraz mniej takich miejsc z normalnym jedzeniem przy drodze Po obiadku jeszcze 2 godziny jazdy i krótki postój na lody w Braszowie. Bardzo fajne miasto z przepiękną starówką Po kolejnej godzinie jazdy i małych zakupach dojechaliśmy do łąki pod Piatra Crailui. To znaczy łąka była tam 3 lata temu. Teraz teren podzielony został na działki i kempingi. Właściwie to nawet fajnie, bo za niewielkie pieniądze mieliśmy prysznic, kuchnię i łazienkę:-) Po tygodniu jazdy potrzebowaliśmy odpoczynku, więc następny dzień to było leżenie, obżeranie się i mały spacer |
|
|
|
|
|
#5 | |
![]() |
Cytat:
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
|
#6 |
![]() Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 721
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
Online: 1 miesiąc 3 dni 18 min 14 s
|
15ty dzień wyprawy, 29 sierpnia. Spacerek
Kilka lat temu próbowałem przejść szlak przez Piatra Crailui i Fogarasze do Transalpiny, ale niemiłe spotkanie z misiem i trzydniowy opad deszczu uniemożliwił mi dalszy treking w połowie drogi. Wiedziałem za to, że Piatra Crailui to fajne górki są:-). Pobudka była całkiem wcześnie, bo około 6tej rano - czekał nas długi dzień, więc nie można było za bardzo zwlekać ze startem. Przed wyjściem dogadaliśmy się jeszcze z właścicielem kempingu, że zabierze nas z wioski przy zejściu ze szlaku po drugiej stronie. Na podejście wybraliśmy czerwony szlak - wydawał się najkrótszy i jego początek był położony całkiem blisko naszego kempingu. No cóż, to nie był dobry wybór... Następne 3 godziny spędziliśmy walcząc na stromiźnie z obsypującymi się kamieniami... 3 kroki do przodu, 2 kroki zjeżdzasz po kamieniach...brrr Na szczęście wszelkie zło kiedyś się kończy i udało nam się dotrzeć do grani Przywitała nas piękna pogoda i totalny brak ludzi mimo weekendu. W dalszej części szlaku spotkaliśmy chyba 7 lub 8 osób i tyle:-) Piatra Crailui to jeden z moich ulubionych treków - idziesz cały dzień po ostrej grani, która w większości ma szerokość ścieżki. Po obu stronach grani często mijasz kilkusetmetrowe przepaście no i oczywiście piękne widoczki!:-) Małym minusem tego treku jest fakt, że na grani nie ma wody. Całą wodę trzeba więc targać ze sobą, co jest szczególnie uciążliwe jeśli planujesz nocować u góry (polecam tą opcję!:-)) Co tu więcej pisać? Było zajebiście! Zejście ze szlaku było dosyć trudne - w mojej trekingowej skali oceniam 7/10. Trudniejsze sekcje były co prawda ubezpieczone łańcuchami lub linami, ale po 9 godzinach telepania się granią to naprawdę było wyzwanie. Zejście ze skał zajęło nam chyba 2 godziny, po czym mieliśmy jeszcze 1,5 godzinny spacer do wioski. Ostatnią godzinę szliśmy już w ciemnościach przez las, ale było w miarę płasko więc bezpiecznie dotarliśmy do auta. To był piękny, choć wyczerpujący dzień:-) |
|
|
|
|
|
#7 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 866
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 4 dni 19 godz 31 min 20 s
|
No, nareszcie coś się dzieje a nie tylko siedzenie dupą na kanapie
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|
|
|
#8 |
![]() Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 721
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
Online: 1 miesiąc 3 dni 18 min 14 s
|
Wojtek wysmażył taki mały filmik z tych górek. Fajnie na nim widać ekspozycję i w ogóle piękno tego miejsca. Miłego oglądania!:-)
pozdrawiam trolik |
|
|
|
|
|
#9 |
![]() |
Alez piekne widoki
__________________
XRV750 RD07 / BMW R1200RT |
|
|
|
|
|
#10 |
![]() |
Ojj taak !
|
|
|
|
![]() |
|
|
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Szlajanka po Polszy. Sierpień 2020 | trolik1 | Polska | 69 | 28.07.2021 08:45 |