|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
|
|
#1 |
|
Gość
Posty: n/a
Online: 0
|
W sumie, to ja dobre rady biorę sobie do serca.
Zatem pakuję już majdan na Podlasie. Świata nie zmienisz ale portki na czyste...? No to zmieniam, bo potem już nie zmienię, będą zachodziły patyną aż do powrotu. Miało być yamahą SR250 ale na Podlaskim mnie nie chcą. Byłoby trochę kozacko; musiałbym jechać bez kasku, bo nie mam. Prawa jazdy też na moto nie mam ale co to za przeszkoda...? Temat się sam rozwiązał. Zatem pora na szybką inwentaryzację a przy okazji przejrzę te strony z tuby, który chciałbym mieć "u góry strony". a które dotyczą remontu drewnianej chaty. Jest ich kilka i są fajnym przewodnikiem. |
|
|
|
#2 |
|
Gość
Posty: n/a
Online: 0
|
Prawda, gdy wyprzedza swój czas jest faszyzmem.
Gdy już jej czas nadejdzie staje się mową nienawiści. Kiedy wiesz coś, dzień wcześniej przed..., to..., dotarło do mnie w końcu. Koniec misji. |
|
|
|
#3 |
|
Gość
Posty: n/a
Online: 0
|
W polityce, to "doceniają" dopiero jak ktoś odejdzie. Mają wtedy "swoje" 5 minut, kiedy f-cznie ktoś ich może wysłuchać. Nie znałem, wysłuchałem. Szkoda tego człowieka. Niemal rówieśnika mego syna... Smutne to... bardzo. Zaraz wrzucę rowery na pakę i jadę na "widzenie" z wnukami. Co mam im przekazać? |
|
|
|
#4 |
![]() |
I tak o polityce możemy pisać gdzie chwilę temu
__________________
kto smaruje ten jedzie Z pozytywów styka być 22dni po pierwszej dawce i nic nie trzeba mieć więcej. |
|
|
|
|
|
#5 |
![]() |
Niejeden dostał bana
__________________
kto smaruje ten jedzie Z pozytywów styka być 22dni po pierwszej dawce i nic nie trzeba mieć więcej. |
|
|
|
|
|
#6 |
![]() |
Tęsknisz?
__________________
'Przestań naprawiać kiedy zaczynasz psuć' - Ojciec matjasa |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Gość
Posty: n/a
Online: 0
|
Chwilowo jestem zajęty
![]() Do ważenia odmaszerować. |
|
|
|
#8 |
|
Gość
Posty: n/a
Online: 0
|
Wczoraj brałem udział w kaszubskim klonie WiRu. Skromniejsza wersja - WiR-ek. Owszem busem przytargałem sprzęt ale jeździłem bez kasku.
Bez uzurpacji. Namaszczenie posiadam. P.S. W rodzinie przybył kolejny, pełnoprawny mistrz. Mistrz rodzaju żeńskiego. Ippon - wazari - ippon. Rodzaj męski tym razem musiał się zadowolić najniższym miejscem na podium. Dziadek w niebie siódmym. |
|
|
|
#9 |
|
Gość
Posty: n/a
Online: 0
|
Tak jest proszę państwa. Właśnie piszę w tym wątku post nr 999.
Post nr 1000 zamknie ten wątek. Niekoniecznie mój. Ktoś odważny lub mniej, będzie mógł przetrącić mi te nieznośne narzędzie. Wbić osikowy kołek w wampirze trzewia, zgasić eter mojego enpede, borderline, mojej dwubiegunowości, w skrócie - jestestwa szalonego dziadka. Stałem na krawędzi tak długo, by utknąć na kolejnej... Tymczasem na pewnej wyspie... Ja dzięki wnukom zyskałem drugie życie. Warto dię wnuków doczekać. Bardzo. . |
|
|
|
#10 |
|
Gość
Posty: n/a
Online: 0
|
Siedzę na wsi i zagram w tysiąca.
AI mi podpowiada, że nie mam "słuchaczy" na tym forum. Tu aktywni są liderzy. Wyróżnieni predyspozycjami albo przypadkiem. Tak czy owak motocyklowy wiatr we włosach zawsze pozytywnie ryje beret. To buduje pewność siebie, ta liderów. Ale ja nie ouszę dla ledrów. Piszę dla siebie przede wszystkim i dla tych zwykłych, szarych ludzi. Wy też marzycie czasami. Warto marzyć! I wiecie co...? Dla Was (przez duże W) będę tu dalej pisał. Dla tych, co czują się mali. Ponad pół miliona odsłon. Kto to czyta jak nie Wy? Słuchajcie. Przyjeżdżam na wieś. Zimno jak chuj. Minęła zimna jak pierun noc. Dąsiad mi z dobrego serca napalił w piecu, chociaż wie, że... Z dobrego serca. Dzisiaj rano, niby zielono. I nagle, z minuty na minutę kwitną jak oszalałe mniszki lekarskie! Krzyczą do mnie: El, cudownie, że jesteś! Przywiozłem sadzonki szarej renety wychodowanej z pestek. Mozolnie, od zera.. Ale nic poza tym. Rosły samodzielnie mając na karku 60-letniego rodziciela. Nie mnie, choć przerastam ich rodziciela o lat kilka ledwie. Z kilkudziesięciu ziaren tylko jedna czereśnia. Za dwa dni będę je sadził w nowej dla nich ziemi. Od roku się zastanawiam, jaką nazwę nadać siedlisku i w końcu mam.... OJCZYZNA. Po prostu... |
|