|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#30 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,041
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 3 godz 56 min 34 s
|
Szykuje się rozbrat z piwem.
Nie nie wiem, na jakich warunkach jeszcze. Od dwóch lat piję rzadko. W sensie spożywam alkohol Zabrzmiało to tak, jak bym wcześniej chlał wręcz. Nie.Fakt, że od stołu wstaje ostatni ale od dwóch lat narzuciłem sobie limit. Zasadniczo powszechna jest (winna być) wiedza, że "alkohol to zguba ludzkości"... Piwo zawsze traktowałem jako słabszy wzorzec ale ma jeden ogromny minus. Powoduje szybki i wysoki wyrzut insuliny. To tak, jakbym jadł jeden pączek za drugim. Zatem to takie moje pożegnanie z Afryką. Zostawiam sobie jego konsumpcję na wyjątkowe okazje, tak jak do tej pory czyniłem z mocnymi alkoholami. Raz w roku, to często bywało. Po co o tym piszę...?
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|