|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
|
|
#1 | |
|
arbozeniak
![]() Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 540
Motocykl: xd
Online: 3 tygodni 2 dni 13 godz 12 min 0
|
Cytat:
Tadżycka TV? Aleś wymyślił. Jest w ogóle taka? I czy była wtedy? Tak, masz rację, wszędzie byłeś pierwszy. I wszystkiego Ty mnie nauczyłeś, do tej pory uczysz. Sambora też chciałeś uczyć, Kajmana, i paru innych też, hie, hie. Właśnie - pierwszą rozmowę o Azji Centralnej na kołach miałem z Kajmanem, na długo zanim Ciebie w ogóle poznałem. Zdjęć z naszej bałkańskiej wycieczki to Ty nie chciałeś mi udostępnić, do tej pory ich nie mam. A dostawalem z różnych wyjazdów zdjęcia nawet od gości, z którymi nie miałem dobrych relacji. Więc-tak-że-tak. Próbowałem dać Ci szansę na powrót do normalnych relacji, przyjaźni już nie, nie po tym co odwaliłeś w stosunku do mojej żony, i to PUBLICZNIE, ale normalnych relacji. Wyciągnąłem rękę na zgodę - ale nie. Elwood prima balerina. Ale ja nie muszę mieć Cię w swoim gronie. Ty chyba musisz mnie, jak wielu innych, ale jako adoratorów. Ja kumplem mogę być, adoratorem nigdy. Nie masz jaj, skoro się musisz publiką podpierać w prostej rozmowie na priw. Potrzebujesz kolegów, boisz się iść na solo. No to masz teraz dookoła adoratorów, pardon: kolegów, ja zostanę sam - i nie przeszkadza mi to. Odpadłeś. Nie masz nawet odrobiny przyzwoitości, żeby się ogolić, migasz się. A Pashimigar z pewnością se wygulowałem, tak. Żenujący jesteś. Nie chce mi się więcej z Tobą gadać, damski bokserze. |
|
|
|
|
|
|
#2 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 902
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 5 dni 3 godz 49 min 41 s
|
Uff.
Nie muszę czekać do Wigilii ![]() 02.04.2025. Ten sąsiad, który chciał wydymać Wspólnotę, mówił dokładnie to samo, co arbo. Toczka w toczkę - taki sam nikczemny typ. Tam nikczemny od razu... Zwykły sk... Cieszę się, że opuszczasz ten wątek ![]() Piękny prezent na moje imieniny. Taki rzut gównem na taśmę. Nie mogłem się doczekać!
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. Ostatnio edytowane przez El Czariusz : 20.12.2025 o 09:53 |
|
|
|
|
|
#3 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 902
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 5 dni 3 godz 49 min 41 s
|
Zdjęcia...
Nikt mnie NIGDY o zdjęcia nie prosił. Powód banalny. Nie robię zdjęć ładnych. Czasami trafi się ślepemu ziarno. Za to kiedyś bardzo często proszono mnie o info wszelakie. Udzielałem pełne albo czasami oferowałem pomoc jak onegdaj Emkowi, co w sumie bardzo mi się opłaciło, bo Emkowi udało się zgrać z mojej starej 60-tki szlak, który przejechałem w 2008. Przez blisko 17 lat byłem tylko hipotetycznie pewien, że zawitałem na przełęcz Bedel. Po odczytaniu zapisu, stało się to faktem. Jedna zapomnianych, historycznych nitek jedwabnego szlaku. Ta opisywana przeze mnie związana z tym szlakiem historia na całe lata podzieliła środowisko. Finałem tej historii jest słynny sen. Sen dopisał niesamowity jej koniec. Kończąc temat zdjęć wraz z dyskiem poszedł w niebyt archiwalny zapis mażenady ![]() Po dwóch przeprowadzkach zdjęcia i filmy zapisane na nigdy nieodczytanych płytach też gdzieś gniją powoli we własnym mroku. Ostał się jeno ten kalendarz. Nie chcę się "zgubić". Ostał na dysku kompa. Tak dumając nad sprinterskim charakterem wyprawy Chomika zupełnie się jemu nie dziwię. Tak ja zawsze traktowałem Rosję czy Kazachstan. Zwłaszcza ten ostatni. Rosję naogladałem się stacjonarnie jeszcze za komuny. Za komuny zaliczyłem transsyberyjska kolej i to też niezła historia sama w sobie. Najgorzej wrażenie Rosja zrobiła na mnie tuż po rozpadzie ZSRR. Im dalej na wschód tym większy dramat. Kiedyś jedynym dostępnym zapisem drogi w Rosji był ich i atlas samochodowy. Mam jego dwie wersje papierowe. Komunistyczna i poradziecką. Mniejsze miasteczka miały obwodnicę, większe musiałes przejechać i to było wyzwanie samo w sobie albowiem globus radziecki nie inwestował w tablice informacyjne. Mając na kolanach atlas jechałeś na słońce (najlepiej) wcześniej określając świata strony. Zasadniczo głównym kierunkiem dla takich jak my była od wschód/zachód. Trza było mieć trochę szczęścia by od razu trafić w drogę wyjazdową. Przejedź tak kilkumilionową, rosyjską metropolię... Pamiętam, że w 2007 z Omska wyprowadził mnie taksówkarz. Niestety (lub stety) trza do roboty. Kupa zrobiona, można startować.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|