|
|
#51 |
![]() |
Piętnasty dzień: skręcamy w lewo!:-)
Nocka w dolinie Rospudy upłynęła nam spokojnie, choć przybyli wieczorem kajakarze trochę się telepali. Rano przywitało nas piękne słoneczko i po leniwym przygotowaniu ruszyliśmy w dalszą drogę na Północ. Nie ujechaliśmy jednak zbyt daleko, bo zaraz po wyjeździe z lasu przywitał nas taki widoczek: [YOUTUBEHD]KZrivn12hJE[/YOUTUBEHD] Rospuda towarzyszyła nam przez jakieś pół godziny podczas naszej jazdy po suwalskich szutrach, które były po prostu cudowne. Tego dnia nie przejechaliśmy zbyt wielu kilometrów, ale każdy z nich był wart naszego wysiłku. Pogoda była piękna, szuterki cudowne, więc naprzód! [YOUTUBEHD]4Bgn24Xvln0[/YOUTUBEHD] Celem tego dnia był dojazd do miejscowości Rutka Tartak, gdzie znajduje się wieża widokowa prezentująca nam trójstyk granic POL-RUS-LTU. Okolica jest tam fajnie pagórkowata i słabo zamieszkana, więc jazda w pięknej pogodzie była super [YOUTUBEHD]qGf7or_gvE0[/YOUTUBEHD] Po drodze spotykaliśmy również mniejsze i większe cieki wodne - często się przy nich zatrzymywaliśmy, bo a to piękny mostek, a to rzeczka w pięknej dolince...było prawie że bajkowo:-) [YOUTUBEHD]iHIbUXNB3_4[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]m36RIA8MkWg[/YOUTUBEHD] Na wieży byłem chyba 2 lata temu - wtedy była w lepszej kondycji. Jeśli nie będzie tam remontu to za 2 lata trzeba będzie ją pewnie zamknąć, a szkoda by było biorąc pod uwagę widoczek... [YOUTUBEHD]NwE34oR4sno[/YOUTUBEHD] Po wizycie na wieży skręciliśmy w lewo i też było fajnie!:-). Suwalszczyzna jest prawie tak piękna jak Podlasie, ale....czegoś jakby brakowało... Trudno mi to zdefiniować nawet dzisiaj z perspektywy czasu. Brakowało mi tam spokoju - spokoju dawanego przez drewniane wioski, kolorowe okiennice i senne krajobrazy. Na Suwalszczyźnie dominowały samotne, duże gospodarstwa i małe, schludne miasteczka. No po prostu to już nie było Podlasie... Na biwak zalogowaliśmy się w pięknej miejscówce, którą ukradliśmy stadu żurawi - po godzinie od naszego przyjazdu przyleciały te piękne ptaszyska i krążyły nad nami krzycząc żebyśmy się wynieśli:-) To był piękny dzień! [YOUTUBEHD]6XUnDo1-EB0[/YOUTUBEHD] |
|
|
|
|
|
#52 |
![]() |
Szesnasty dzień: Mazury
Noc na pograniczu Suwalszczyzny i Mazur upłynęła nam cicho i spokojnie z wyjątkiem żurawi, którym zajęliśmy miejscówkę. Wredne ptaszyska przyleciały jakoś tak koło 5tej rano i krążyły nad nami rycząc wniebogłosy:-). Pięknie było! Zebraliśmy się powoli i ruszyliśmy w dal! [YOUTUBEHD]M3rYjzlimxA[/YOUTUBEHD] Niech Was nie zwiedzie powyższy filmik! Mówi się, że Mazury to kraina tysiąca jezior - może to i prawda, ale nad każdym z tych jezior przebywa latem milion ludzi z milionem samochodów, dzieci, bab, grilów itd. Jeśli nie ma ludzi to są miliony płotów do samej wody... Może dlatego, że to była niedziela...?:-) A może tam po prostu tak jest... Znaleźliśmy w końcu plażę, do której trza było jechać jakieś 5 km fajnym szutrem i tam się wykąpaliśmy razem z kompletem mieszkańców pobliskiej wioski. Tak czy owak jedziemy dalej ciesząc się pięknymi szutrami, złotymi ścierniskami i zapuszczonymi poniemieckimi drogami brukowanymi. [YOUTUBEHD]4kgqnDHJELM[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]XzBUJiTsvL8[/YOUTUBEHD] Wojtek miał sprytny plan zwiedzenia Wilczego Szańca w Kętrzynie, jednak widok kolejki do kolejki do parkingu skutecznie odwiódł go od tego jakże wspaniałego pomysłu. Zjedliśmy więc smaczną pizzę w mieście, przegryźliśmy ją lodem i ruszyliśmy w dalszą trasę. Na poniższym filmiku Wojtek ćwiczy swój Rosyjski, a ja mój Lubelsko-Podlaski:-) [YOUTUBEHD]oiV-4XFco0s[/YOUTUBEHD] Piękne słoneczko świecące już od 2 tygodni było super, ale jazda po 10 godzin dziennie dawała się nam we znaki. Na szczęście trafiliśmy do krainy bogatej w wodę i można było z tego dobrodziejstwa korzystać do woli:-) Nocleg niestety nas rozczarował - znaleźliśmy na mapie jezioro oddalone od cywilizacji o kilka kilometrów, jednak po dojeździe okazało się, że jest obrośnięte trzcinami a jedyna plażą zajęta była przez krowy...Robiło się już ciemnawo i jak na złość nie mogliśmy znaleźć dobrego spotu na biwak. Dopiero po godzinie szwędania zawędrowaliśmy w jakieś fajne krzaki i..tadammm:-) [YOUTUBEHD]vU1eGI0uHzo[/YOUTUBEHD] to był piękny dzień z podwójną kąpielą!:-) |
|
|
|
|
|
#53 |
![]() |
Siedemnasty dzień. Home, sweet home.
Pobudka nie była zbyt fajna, bo źle wybraliśmy spot - słoneczko opalało nam glace od samego rana więc trzeba było szybko się zbierać coby resztki mózgów nam nie wyparowały. Zaczynał się kolejny upalny dzień, a my jechaliśmy bez przerwy już ponad tydzień i zmęczenie dawało się we znaki. Ale nic to - trza jechać dalej! Byłe Prusy Wschodnie moim zdaniem charakteryzują się większą przestrzenią, mniejszą ilością małych wiosek, większą małych miasteczek, a od czasu do czasu znaleźć można rozrzucone siedliska. Do tego dochodzą opuszczone poniemieckie kocie łby takie jak ten: [YOUTUBEHD]M2r1d-anoMQ[/YOUTUBEHD] Lub ten [YOUTUBEHD]O2HcCgmoC4Q[/YOUTUBEHD] Najczęściej jednak było po prostu pięknie. Tak jak tu: [YOUTUBEHD]cN8bXUfVqec[/YOUTUBEHD] Lub tu: [YOUTUBEHD]wlI-prJCgv8[/YOUTUBEHD] Jazda przez Warmię przypomniała mi również o czasach mojej młodości - w pewnej wiosce zatrzymaliśmy się na tankowanie brzuszków w małym przydrożnym barze. Zaserwowano nam tam pizzę z mikrofali polaną obficie najtańszym keczupem z makro, do tego oranżada!:-). Żarełko było wyśmienite! Po dobrym żarełku ruszyliśmy w dalszą drogę na zachód warmińskimi polami [YOUTUBEHD]DffyaOJHxks[/YOUTUBEHD] Po drodze musieliśmy zwolnić na torach, żeby nie przejechał nas statek [YOUTUBEHD]D2MyrMqlP94[/YOUTUBEHD] Ogólnie polecam zwiedzanie Kanału Elbląskiego - wszystko jest fajnie zorganizowane, czyste itd. Za Kanałem Elbląskim wjechaliśmy na Żuławy, które okazały się krainą dobrze zagospodarowaną i płaską jak stół. [YOUTUBEHD]zzVefCehE8c[/YOUTUBEHD] Po dalszej spokojnej jeździe w ofie trafiliśmy na asfalt w okolicy Malborka i skręciliśmy na północ do mojego domu rodzinnego, gdzie przywitaliśmy się z Mamusią, zrobiliśmy pranie, spotkaliśmy z moimi kumplami i wyspaliśmy się w łóżkach jak ludzie. |
|
|
|
|
|
#54 |
![]() |
Osiemnasty dzień. Perfect spot.
Pobyt w cywilizacji dobrze nam zrobił - upraliśmy ciuchy (po 2 tygodniach jazdy:-)), wyspaliśmy się w pachnącej pościeli, spotkaliśmy w knajpie z kumplami. Następnego dnia więc wyluzowani mogliśmy spokojnie śmigać dalej. Piękne kaszubskie szuterki, złocące się pola i suche, najczęściej iglaste lasy towarzyszyły nam przez całą praktycznie drogę. [YOUTUBEHD]t5RqH7Q08C0[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]ZEt7sWLA6kw[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]Npc4OoP2_Yo[/YOUTUBEHD] Jechałem tą trasą kolejny raz i zauważyłem niepokojącą tendencję: ludzie mają ambicję ustawiania domów na wszystkich zalesionych wcześniej pagórkach. To chyba jakaś moda czy coś, ale średnio mi się to podoba kiedy jadę sobie fajną szutrówką na skraju lasu a tu co chwilę na placku po wyciętych drzewach na pagórku stoi dom jakby zrzucony tam z samolotu. Słabo się to komponuje i sprawia, że Kaszuby tracą dla mnie swoją wartość przyrodniczą. Niemniej jednak jazda była piękna. [YOUTUBEHD]ILfvwWXJrFo[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]E1PbhC-cN_E[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]5lykZnGkSm8[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]tytho24erOc[/YOUTUBEHD] Im dalej na zachód tym było piękniej. Miejsce pagórków upstrzonych domami zajęły mniejsze i większe jeziorka. Zadziwiające było to, że wokół tych jeziorek nie było grillów, dzieci, bab, samochodów i płotów! Jechaliśmy jak zaczarowani wśród tych przepięknych krajobrazów kiedy to poczułem, że dupa robi mi się taka jakaś miękka...:-).Okazało się, że to kolejny flak na kolejnej wyprawie! Cholera nie wiem jak to się dzieje, ale zawsze to ja łapię gumy!:-) Ale nic to - byliśmy w pięknej, spokojnej krainie, więc przejadę kawałek na flaku i znajdziemy jakąś fajną miejscówkę na naprawę i lulu. I tak też się stało. Po dosłownie 3 minutach jazdy znaleźliśmy jeziorko z piękną, małą plażą, kawałkiem płaskiej trawy, ciszą, drzewami....po prostu PERFECT SPOT!!! Ale niestety najpierw obowiązki... [YOUTUBEHD]cv1OYLhjvhM[/YOUTUBEHD] Po naprawie gumy i kąpieli dostaliśmy fioła na punkcie fotek, filmów, dronów....ta miejscówka naprawdę była czarodziejska! [YOUTUBEHD]RcGyd7rethA[/YOUTUBEHD] Byłem w wielu pięknych miejscach na świecie, rozkładałem namiot w naprawdę wspaniałych okolicznościach przyrody, ale wciąż pamiętam ten biwak we Wdzydzach. Wdzydze - piękna kraina, wciąż (dzięki Bogu i niech tak zostanie!!!) niedoceniana turystycznie. Pisząc te słowa przypominam sobie co wtedy czułem. Spokój, zmęczenie po jeździe, satysfakcja po zakończonej sukcesem walce z gumą, kąpiel w pięknym jeziorze. W nocy długo nie mogłem zasnąć, bo cieszyłem się wolnością i pięknem natury. Życie jest piękne. To był cudowny dzień |
|
|
|
|
|
#55 |
![]() |
Dziewiętnasty dzień. Powrót.
Poranek na Secret Spocie był cudowny. Słoneczko, śpiew ptaków. delikatny wiaterek, spokój - tak sobie właśnie wyobrażam pobyt na Kaszubach!!:-). Zbieranie się było baaardzo powolne, ale koniec końców ruszyliśmy w dalszą drogę. [YOUTUBEHD]mWu-U71oPM0[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]zYfl9Lx23cM[/YOUTUBEHD] Jakoś tak dziwnie było tego dnia. Teoretycznie mieliśmy jeszcze tracki na 2 dni jazdy, ale poruszaliśmy się już po własnym podwórku i nie było motywacji do powtarzania po raz kolejny tych samych tras. Pierwsze 3 godziny jazdy były super, bo Wdzydze były cudowne, ale wraz ze zbliżaniem się do Drawska rozpoznawaliśmy coraz więcej znajomych terenów i chęci zanikały. Po wjeździe na znajome do naszej piaskownicy zatrzymaliśmy się więc w Szczecinku na zajebiście dobre jedzonko i ruszyliśmy prawie całkowicie asfaltem do Szczecina. "Prawie" - bo zahaczyliśmy o kilka ulubionych miejsc. [YOUTUBEHD]5-PxQ3jr2sA[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]5-PxQ3jr2sA[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]FpSCYorCuxo[/YOUTUBEHD] Rezerwat w Okonku [YOUTUBEHD]R1enCNPiF8w[/YOUTUBEHD] I tak zakończyła się nasza Szlajanka. Mógłbym napisać wiele o napotkanych ludziach i odwiedzonych miejscach, ale powiem jedno - nie rozczarowałem się. |
|
|
|
|
|
#56 |
![]() |
Ja tam sobie kradnę Troliku kilka miejscówek.
|
|
|
|
|
|
#57 |
![]() |
|
|
|
|
|
|
#58 |
![]() |
Na wszelki wypadek zrobiłem też serię filmików ze Szlajanki - gdyby na starośc koalzało się że nie mogę czytać:-). Miłego oglądania!:-)
[YOUTUBEHD]ETa9hYeef1s[/YOUTUBEHD] |
|
|
|
|
|
#59 |
![]() |
Drugi odcinek serialu filmowego - tym razem przejeżdżamy przez Pogórze Przemyskie i Lubelszczyznę. Miłego oglądania!:-)
[YOUTUBEHD]TqW8C-cSkmc[/YOUTUBEHD] |
|
|
|
|
|
#60 |
|
Moderator
![]() |
Super
__________________
www.kolejnydzienmija.pl 2014: Żatki Bolek na promie kosmicznym 2015: Veni Vidi Wypici 2016: Muflon na latającym gobelinie 2017: Garbaty Jednorożec 2018: Czarny Jaszczomp 2019: Rodzina 50ccm plus 2020: Żółwik Tuptuś 2021: Chiński Syndrom 2022: Nie lubię zapierdalać 2023: Statek bezpieczny jest w porcie, ale nie od tego są statki 2024: Uwaga bo ja fruwam 2025: Ekwipunek Załogi Gogurka 2025: Cztery i pół Afryki 2026: Bambo ze Zgierza |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Bez Hondy... Mazury na szerokie wody. sierpień 2020 | Ciaho | Polska | 11 | 15.03.2021 09:57 |
| Władywostok - lipiec/sierpień 2020 | checkando | Umawianie i propozycje wyjazdów | 3 | 05.01.2020 23:37 |
| ISLANDIA-sierpien 2011 | myku | Umawianie i propozycje wyjazdów | 18 | 30.03.2011 19:14 |
| MONGOLIA Sierpień? | Big_Brother | Umawianie i propozycje wyjazdów | 61 | 10.09.2009 15:00 |