![]() |
#11 |
![]() Zarejestrowany: Dec 2009
Miasto: Międzyzdroje
Posty: 599
Motocykl: CRF1000L
![]() Online: 2 miesiące 3 tygodni 6 dni 28 min 38 s
|
![]()
Maskara, jak ona w ogóle mogła tak pomyśleć. No zgoda, może i Azja jest nieco metroseksualny, taki nieokreślony do końca jak to psychopata ale ja, buchający testosteronem samiec alfa? Na mój widok nawet kozy na pastwisku przechodzą w galop! W jednej chwili całe powietrze z taki trudem gromadzone w płucach, zeszło i na powrót wydęło mi brzuch. Zrezygnowany i upokorzony powlokłem się do windy. A Azja przeciwnie, cały w skowronkach i nie chodziło tu o perspektywę wspólnego łoża, przynajmniej mam taka nadzieję, a o klimat hotelu. Duch Układu Warszawskiego, był wszechobecny, a Azję to kręci. Mam większą podłogę w namiocie, niż ta w windzie. Zrobiło się nieco niezręcznie, bo za wszelka cenę chciałem uniknąć jakiejkolwiek bliskości, a z Azją to już szczególnie ale ledwo się tam z połową naszych bagaży zmieściliśmy. Następnym kursem wybrałem schody. Na korytarzu meble z lat 70-tych. Kable na ścianach na wierzchu. W pokoju okna okna "uszczelnione" papierową taśmą pomalowaną na biało, nieotwieralne. Azji banan nie schodził z twarzy. Zaproponował, żebyśmy tu zostali jeden dzień dłużej. Nie miałem sumienia odmówić ale dusza wyła. W tym pokoju były dwie w miarę nowoczesne rzeczy, ja i telewizor. Włączyłem by uciec od smutnej rzeczywistości. Nie udało się...
Są jednak plusy dodatnie, w łazience jest wanna. Super, zrobię sobie dzisiaj SPA. Najpierw jednak późna kolacja. Do jedynego w Mołdawii McDonaldsa co prawda ponad 2 km ale czego się nie robi dla zdrowia. Kiszyniów, podobnie jak niektóre damy, zyskuje na atrakcyjności wraz ze zmrokiem. Ciekawostką były dla mnie przejścia podziemne, nie dlatego, że z prowincji jestem ale dlatego, że były czyste. Graffiti jak graffiti, standard ale żadnych śmieci i zero zapachu uryny(!) Nie wiem czy wiecie ale stołowanie się w Macu nie wyklucza regionalnej kuchni. Menu w różnych regionach bywa inne. Oczywiście flagowe produkty są wszędzie takie same ale ja nie jadam nigdy bułek i burgerów więc zwracam uwagę ofertę niestandardową. I tak w Czechach można dostać normalną jajecznicę, w Niemczech słynne niemieckie kiełbaski (i książkę do zestawu dla dzieci). We Włoszech burgera z pancettą. W Skandynawii wrapa z rybą itd. W zeszłym roku byłem w Chorwacji z rodziną, usiłowałem gdzieś zjeść dobre krewetki. Po kilku podejściach odpuściłem, co próba to mina, a wydawało mi się, że w takim kraju dostanę doskonałe na każdym rogu. Wracając przez Austrię, zatrzymaliśmy się McDonaldzie gdzie zjadłem, świetne krewetki w cieście. Okazało się że Kiszyniowie też są w menu. Były znakomite. Moje niezadowolenie z przedłużonego pobytu w tym mieście trochę stopniało. Wracając spotkaliśmy nawet fajne dziewczyny ale gadka się nie kleiła i ogólnie jakieś sztywniary były.
__________________
Louis, motocyklista niedoskonały. |
![]() |
![]() |
Narzędzia wątku | |
Wygląd | |
|
|
![]() |
||||
Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
MIEJSCA PRZYJAZNE MOTOCYKLISTOM czyli GDZIE trafić na dobry nocleg, michę, itp... (oraz ostrzeżenia przed "miną") | motoMAUROxrv | Kwestie różne, ale podróżne. | 51 | 19.04.2017 13:39 |
BABY NA MOTÓRY 2014 czyli III zlot czarownic | agawu | Lejdis | 105 | 28.07.2014 12:28 |
Silk Road Adventure - czyli Jedwabnym Szlakiem 2014 | Yanus | Przygotowania do wyjazdów | 5 | 20.01.2014 18:41 |
Plan B, czyli przed siebie na luzie | kiub | Trochę dalej | 42 | 12.11.2008 00:02 |