Cytat:
Napisał matjas
Może zamiast walczyć faktycznie lepiej opuścić silnik?
Dzięki za info Dredd z tymi luzami. Nie upalasz moto a i tak wszystko niemal było do roboty.
|
Myślałem o opuszczeniu silnika, ale nie mogłem dojść, gdzie rozpiąć wiązkę przewodów. Poza tym jest z tym trochę roboty, więc spróbowałem najpierw patentu z przesunięciem głównej wiązki przewodów idących pod ramą.
Z tego co czytałem na FB, zauważyłem pewną prawidłowość odnośnie konieczności regulacji luzów zaworowych w T7:
- w przypadku jazdy poza czarnym zawory wymagają regulacji wcześniej niż przy 40.000km,
- w przypadku oddania motocykla do serwisu (nie zaś robienia tego samodzielnie), zawory nie wymagały regulacji - wystarczyło tylko sprawdzenie, nawet przy przebiegu 40.000km i większym.