Przepraszam, podpytam - bardziej z ciekawości, o co chodzi z tym koszmarem z regulacją zaworów? To że trzeba trochę porozbierać moto bo dojście od góry?
Pytam bo wedle mojego mechanika - w F800GS które mi robił (też rzędowa 2) to jedyne co to sporo rozbiórki jest upierdliwe, ale tam to się robi co 20kkm.
Moje osobiste b.skromne doświadczenie to regulacja w moim boxerze, i tu było naprawdę OK, dostęp całkiem dobry

a jakby było na śrubki to już w ogóle byłoby bosko.