Ale jaja

kurde wielka szkoda ale przecież poradzisz sobie spoko.
No sądzę żeby te gniazda to była jakaś kosmiczna technologia. Liźnij to i dotrzyj i będzie spoko. Pamiętaj o zachowaniu kątów gniazda no i żeby przylgnia miała właściwą szerokość.
Na pewno też zmieni się na tym zaworze znacznie luz.
Dasz radę i za chwilę będziesz znowu śmigał. Ten kawałek wygląda jak jakiś odpadnięty kawałek spawu - z tym mi się skojarzyło. Pewnie tak nie jest.