Mnie tam bardzo się spodobała zabawa przyciskami, bo kliknięcie to mikrosekunda, a potrzeba "zabawienia się" występowała tylko przy chęci nagłego wyprzedzenia, poza tym skrzynia przełączała biegi - jak dla mnie - bez zarzutu (S1 na co dzień i S2 w górach). Ale pewnie zależy to od stylu jazdy i każdy będzie mieć swoje zdanie na ten temat. W moim przypadku DCT to coś, co "sprzedało" mi Afrykę i nie chcę już manuala, choćby to było Ducati i 170 KM ;-)
|