Zastanawiam się, co jeśli dany producent po prostu się zawinie i skończy interes?
Kiedyś będąc marką, coś takiego wchodziło w grę na prawdę w radykalnych momentach, producent byłby skończony, renoma nie pozwalała na takie akcje, bo w pewnym sensie to było ciągłe budowanie marki, raz lepiej raz gorzej ale ciągle.
Istnieje jakaś "gwarancja" że wynalazek jaki kupuję, nowy, firmy nieznanej, nie zakończy nagle produkcji po prostu wycofując się z runku. Oczywiście serwisy, części - wszystko wtedy przestaje sie być opłacalne więc również z tym kończymy.
Fihu i chińczyk, chyba w końcu będę się musiał pochwalić co kupiłem, ale to kiedyś