ale tak jest przecież wszędzie

/oczywiście nie mam pojęcia o Afryce/
jadę mniej więcej w kierunku używając małych dróg. to co będzie po drodze jest całą przyjemnością wyjazdu - nie cierpię kiedy naprawdę mam wolny czas MUSIEĆ gdzieś dojechać, musieć jechać którędyś. najprzyjemniejsze 'kawałki' wyjazdów to był zawsze spontan i, dzięki Bogu, zawsze było przyjemnie i ładnie.