Cytat:
Napisał matjas
Tak. T7WR jest bardzo wysokie.
A na co wydałeś tyle siana w 890 jeśli można wiedzieć?
|
Nie wiem czy to właściwe miejsce - jak coś admini prosze o przeniesienie/utworzenie nowego wątku w temacie 890, chętnie zawsze podzielę się wiedzą
Obecnie przebieg 30 tys ( moje 15tys) - jest 2021 rocznik, jeżdżę głownie off - myślę że z 80% tego w off ( lekkim)
Większość prac serwisowych robię sam, ale regulacji zaworów się nie dotykam.
Nie robiłem serwisu zawieszenia bo nie maiłem klucza,a czasu nie było przed wyjazdem - zrobił to Lezan przed wyjazdem do Piemontu za co mega mu dziękuję bo zawias chodzi jak marzenie
I tak
2000 poszło na serwis + jak to nazwać usuniecie problemów 890 tkowych - zawory regulacja, serwis, przewody silikonowe chłodnicy, wymiana obudowy termostatu i założenie dirttricksa + coś tam jeszcze ( to po 17 tys km) - uprzedzam pytanie wałki OK

Dirttricks
500
Olej z filtrami ok
1000 ( wymieniam co 3- 4tys km ) lub przed sezonem
Klocki wszystkie, tacza tył, świece, uszczelniacze SKF do serwisu zawieszenia + robota zawieszenia
1400
Opony jak kupiłem 890 miała prawie nowe opony( tył średnio to 3-4tys i po nim) -
2400 ( przy czym mam STR który jest jeszcze dobry a kupiłem go na wyjazd asfaltowy w Alpy) i mam juz nowy tył Metzelera Karo 4
Filtry powietrza ( to jest moja obsesja bo dużo latam off) - przeszło
300 + prefiltry
700 ( zestaw plus kilka zapasowych gąbek)
Naped ( jak kupiłem moto był nowy) - najmocniejszy DID juz zbliza sie powoli do wymiany po 7 tys km ( 890 ma 520 łańcuch) -
600
I tak w zasadzie zepsuł sie tylko czujnik stopu za
140 zł i uszczelnienie do bez dętki z przodu chyba
120
Rozwaliłem chłodnicę -
300 z płynem nowym
Czyli serwis i eksploatacja w większości, trochę też usuwanie prac po mechanikach poprzedniego właściciela ( ale to osobna historia)
No i teraz trzeba dac znowu na sprawdzenie zaworów tak przy 32 tys km i olej powoli do wymiany ( swoją drogą jestem zachwycony Fuchs 10w60 - wg mnie bije Motula/Motorexa na głowę)
Tak z grubsza z 9 tys- nie wszystko wymieniłem tylko głowne, bardziej kosztowne ( tylko nie pokazujcie tego mojej żonie)
Jak na to patrzę to w zasadzie serwis i ekploatacja i chyba nie ma co narzekać, jakby dodac koszty mojej robocizny byłoby wiecej
Nie liczę tu kosztów AC - bo to moj świety spokój ( Onufry dziękuje z profesjonalne podejscie zawsze w tym temacie

)
Banan na gębie po każdej jeździe tym motocyklem BEZCENNY


Cytat:
Napisał matjas
Niestety jeden wieczór z piwem w ręku wyleczył mnie z 890 jak poczytałem o wielu tematach z którymi nie chciałem się zderzyć a byłem po jeździe testowej zdecydowany na 200%.
|
Trochę tak a trochę nie ( jest bardzo dużo bzdur w necie) - jak kupowałem 890 to nawet nie wiedziałem o problemach z wałkami itp, poźniej poczytałem net i wpadłem w doł po co to ja zrobiłem....a tanio nie było

Znam wielu zachwyconych własciceli 890 , cześc z nich juz ma przeszło 60 - 70 tys km przebiegu and still going strong ( nie chwaląc się część kupiła po tym jak pojeździła moją 890)
Z tym że to nie jest motocykl dla każdego, to jest dzik zapier..lacz z zajebistym zawiasem hamulcami itp(czego ja nie umiem wykorzystać w połowie nawet) )i nie lubi jazdy taś taś