Z tych prawdziwych Chin , nie obecnych to mam ciągle piłeczki pingpongowe, rakietki do badmintona (drewniane , żyłka nadal sprężysta) , lotki z gęsich piór ( ależ to lata i ten świst), o piórze wiecznym nie wspominając.
Takie Chiny wspominam.
Oni nadal potrafią zrobić tylko nie robią bo świat chce gówna jednorazowego , to po co się będą wysilać robią gówno pod zamówienie.
Ludzie mają pretensje do ich jakości ....ale przecież takie chcą mieć to o co te pretensje?
Gdyby nie chcieli to nikt by tego gówna nie kupował a oni by nie produkowali .
Ale jest jak jest to po co tu wydziwiać?
Można skwitować , nie podoba się produkt to nie kupuj.
Voge 300 ma jeden z dalszej rodziny , kupił bo musiał by odprowadzić kasę do skarbowego a tak zamienił na motocykl.
Ma go z rok ale km jakoś nie narobił.
Jak będzie okazja to pojeżdżę z ciekawości.
Na razie w przelocie oglądałem ,wsiadałem , ale by to mieć to patykiem bym nie dotknął.
No ale każdy ma swoje widzimisię.
__________________
AT03
|