Technicznie jest OK. Irytuje mnie brak wyczuwalnego punktu zadziałania sprzęgła. Sprzęgło leciutkie ale to nie pomaga w pewnych sytuacjach typu ruszanie pod górę na śliskich lub sypkich podłożach. Znajomy dealer KTM mówił mi kiedyś, że coś jest na rzeczy bo dużo sprzęgieł w tych zabawkach zostało spalonych, co nie zdarzało się przy starych LC4kach. Przyczyną są chyba miękkie sprężyny + antyhooping.
Przy twardszych powinien być wyraźniejszy początek roz/zasprzęlania.
__________________
Są jeszcze piękne zadupia na tym świecie.
|