Cytat:
Napisał Adagiio
Nie wiem jak obecnie, ale kiedyś miejscowi imprezujący i biwakujący w górach wozili strzelby w terenówkach i w razie ataku nikt się nie bawił w odstraszanie tylko bum.
|
Teraz wożą tylko wuwuzele, fajerwerki i głośniki typu boombox. Nas (w sensie miejsce w którym obozowaliśmy) podczas jednego wyjazdu misiek odwiedził gdzieś pod Fogaraszem ale lokalesi trzymali go na dystans w/w hałasem i wszystkimi możliwymi źródłami światła. Najpierw go widzieliśmy jak flankował obozowisko w górę rzeki, potem jak próbował podejść ze 2-3 odstraszające go grupy, potem nasi sąsiedzi się wkurwili i dwóch chłopa poszło na niego z siekierami

ale w międzyczasie strzelił focha i gdzieś sobie poszedł. Następnego dnia jak wjeżdżaliśmy na przełęcz to standardowo minęliśmy kilka osobników sępiących na kanapki.
Zgadzam się że w przypadku przygodnego nocowania jest to realne zagrożenie i dlatego spytałem czy się kolega odważył. Zorganizowane kempingi są otoczone pastuchami i panują tam rygory dot. przechowywania żywności i usuwania odpadów, w jakimś stopniu adresuje to temat ale też pokazuje że to nie przelewki.