Kilku moich kumpli prowadzi warsztaty motocyklowe od kilkudziesięciu lat w Romie i nie biorą do roboty nawet Piaggio a co dopiero chińskich. Nie że się im w dupach przewala z dobrobytu, tylko wychodzą z założenia że kupujacy takie marki jest nie świadomy, mając w założeniu codzienne dojazdy do pracy w trybie bezawaryjnym. I że każda awaria i oczekiwanie na części pozbawi go tego komfortu. A wykonując naprawę za kilkadziesiąt euri będą mieli z nim utarczki za każdym razem gdy części będą może w przyszłym tygodniu, albo miesiącu.
__________________

Non si invecchia in base al tempo che si ha alle spalle, si invecchia quando si inizia a dimenticare i sogni .
|