Czyli prosto mówiąc hałas zwalczany hałasem.
No dobra ucho odbiera to jako "ciszę" ale i tak ilość fal jakby podwójna tyle że po za progiem słyszalności, czy ta ilość której nie słyszymy nie wpływa negatywnie "po cichu" na naszą aparaturę słuchową?
Czy dobrze interpretuję ?
To jak to naprawdę jest bo w marketing nie wierzę a chętnie poznam od strony technicznej.
__________________
AT03
|