Zacytuję siebie:
Ty nie możesz narzekać. Lewactwo nie musi, bo żyje z ciebie.
Ale... dzwoniła do mnie Wiosna, ta polecona przez Matjasa. Rzuciła myślami Św. Antoniego Padewskiego.
Nie sądź i nie karć surowo człowieka błądzącego, ale łagodnie.
Nie chcę osądzać tego grzesznika, bo albo byłem, albo jestem, albo mogę być takim jak on.
Na wsi podeprę się kolejną:
Kto żyje w samotności, wolny jest od trzech niebezpiecznych rzeczy: od zbytniego mówienia, słuchania i patrzenia.
Jako zagubiona dusza.
Święty Antoni Padewski, pośredniku niebieski, niech się dzieje wola twoja, niech się znajdzie zguba moja...