jak jeszcze jeździłem GS1100 to podjechałem do tego salonu kove/qj/cośtam we wro i pooglądałem co tam wtedy stało.
jak pisałem - to co ma się przed sobą sprawia wrażenie kiepskie - te przełączniki na kierze są jak z enfielda - ciągnie to z daleka gooownem bo jest nowe a wygląda na stare i zużyte.
no ale przełączniki jeśli działają to tylko drobiazg w sumie.
był też wtedy ten niby bardziej turystyczny z 19' z przodu i na bezdętkach. w ogóle mi się to wtedy nie podobało ale na żadnym z nich nie jeździłem.
co zapamiętałem jeszcze?
kove 800r testowy miał ułamaną klamkę sprzęgła i nie można było jeździć. pytam kiedy będzie klamka żeby się umówić? nikt nie wiedział. khem.....
największe wrażenie /mimo powyższego/ z nich wszystkich robi ten rally czy coś. ta waga naprawdę ryje beret. 170? kg? i 100 kucy?
zrobi się cieplej to pojadę się przejechać choć na pół goziny co tam mają. warto wiedzieć o czym się pisze. bezawaryjność i części... stety, niestety z częściami będzie tylko lepiej bo ten temat będzie się tylko rozwijać.
bezawaryjność - tego nie wiem i opinie w necie są mieszane podobnie jak czyta się o KTM. same shit.
cenowo - jak dla mnie - te motocykle nie urywają dupy bo za 40k można poszukać naprawdę już niemal każdej markowej używki z niewielkim przebiegiem i nie mieć wątpliwości.
w tym roku kupiłem moto z CP3 z przebiegiem 3200km za 30k z tempomatem i QS i nie będę się zastanawiał czy mogę coś do tego dostać w Yamasze. oczywiście - obym nie musiał.
__________________
'Przestań naprawiać kiedy zaczynasz psuć' - Ojciec matjasa
|