Jak najbardziej, możemy się spotkać.
bo tylko, góra z górą się nie zejdzie ...
Może być Tajlandia, choć nigdy nie sądziłem, że wyląduje tam na moto, no i może przy okazji zgarniesz je do kraju.
Byłem w Tajlandii kilka lat temu i w Bangkoku widziałem grupę, motocyklistów na europejskich blachach i tak se pomyślałem "jakie pojeby" tylko którędy tu dojechali ?
nawet wsiadłem w tuk tuka aby przygadać, ale tylko dymy powąchałem.
i gdzieś tak to krążyło we łbie
Jak mi ktoś nie klepnie Biszkeku, to będę w czarnej ....