To mój strasznie zajarany kierunek,
lubie azjatyckie drogi

a tam się dzieje sporo, zajebiście poruszaja sie lokalne autobusy i cięzarówki.
Mają swój kod drogowy sygnałami dzwiękowymi

tak, że ten trąbka musi działać.
Rok temu przejechałem Sri Lanke tuk tukiem( zdarłem dwie sztuki

i Royal enfieldem kilka dni złom totalny, łącznie ok. 1500km

, Wszystkie sprzęty są tam mocno zjechane.
Lankijskie prawo jazdy wyrobisz na lotnisku otwarli tam punkt, wypozyczalnia powinna Ci to ogranac , robisz fote telefonem przesyłasz WhatsAppem, to jedyny sprawnie działający komunikator Lankijczyków z którego korzystaja wszyscy łącznie z firmami, emaile można sobie odpuscić odpowiedza po czasie. Z jakiej wypożyczalni bierzecie.
Raz tylko złapała mnie policja za przekroczenie szybkości i wyprzedzanie tuk tukiem ?, na dwupasmówce, których bardzo mało a i tak nie możesz moto i tuk tukiem po nich jechać poza miastem, zakaz wyprzedzania tuk tukami i moto o czym sie dowiedziałem podczas kontroli, uratował mnie mój imiennik Lewandowski

Daj zarys trasy.
Lwia skała, safari, pociąg , pola herbaty, Kaddy, drugie safari, udało mi się zobaczyc Lamparta podczas polowania, słoni multum w tym również dzikie na drodze jak u nas kury na wsi,

nie wolno się zatrzymywać, chodzą szczególnie nad ranem, moge polecić kilka zajebistych miejscówek w tym na wybrzeżu miejsce jak z raju, możesz pomóc lokalnym rybakom w autentycznym lankijskim połowie jak sto lat temu?, nie takim dla turystów, jak sie dobrze spiszesz to dostaniesz rybkę

Coś za coś

, kupisz mi herbate powiem gdzie, kase zwrócę

jest na zajebistej trasie, którą koniecznie trzeba zaliczyć do lipton seat, sa dwie drogi jedną nie udało mi sie dojechać

widokowo najlepsze miejsce z polami herbaty. Wieczorem coś więcej.
Aaa kasa paliwo gotówka.