Panowie to ja się tu zapytam. U mnie taki objaw wystąpił:
Jak postawiłem moto na stojaku to zauważyłem, że koło przednie się kręci z wyczuwalnym oporem (łożyska wymieniałem ze 2-3 tys temu więć to nie mogło być to), pozatym słychać było znane "szuranie" wydobywające się z okolic zacisku.
No dobra rozbieram, bo klocki i tak już mam liche więc ogarnę. W zacisku sa dwa tłoczki i jeden nie cofał się do końca wystawał ponad drugi nie wiem może 1mm może 2mm nie mierzyłem, ale było to widoczne.
Pomyślałem sobie, że może właśnie z tłoczkiem jest coś nie halo, przytarał się czy coś.
Wypchnąłem i tłoczki są jak z fabryki. Płynu nie ubywało.
Jedynie co to jednej z blaszek do trzymania klocków nie ma, musiała gdzieś wypaść.
1) Co może być przyczyną?
2) Czy mogę złożyć bez jednej blaszki? Nie mogę nigdzie znaleźć zestawu naprawczego
3) Czy mogę nie wymieniać uszczelniaczy w cylinderkach ? j.w.
Edit:
Po grubszej analizie wychodzi, że na prowadnicach mogło nie chodzić równo. Wcześniej dałem zwykły towot, teraz pakuje silikonowy
Ale blaszki tak czy siak nie mam...
Ostatnio edytowane przez Marcinnn6 : 28.08.2019 o 08:12
|