![]() |
Route des Grandes Alpes
Przejechał ktoś? Zacząć z dołu do góry czy odwrotnie?
Udało się ogarnąć tydzień wolnego od piętnastego sierpnia i padło na tą drogę. Kolegi siostra mieszka pod Turynem gdzie zamierzamy dojechać busem z czterema motorkami na pace i tam ruszyć na kołach. Internet przeglądnięty mapy są a jeśli ma ktoś ciekawe spostrzeżenia, sugestie to poproszę |
Przejechałem, 3 lata temu.
Tylko ja jechałem z Majorki wybrzeżem do Monako , gdzie wysłałem telefonem najdroższą fote w swoim życiu :). radze tam wyłączyć tel. :). Jechałem do góry, warto odbijać w boki na trasie wiele ciekawych dróg/przełęczy. Przelecieć to tylko kreską to grzech :) Na jeziorze Serre-Ponçon pod Embrun wyjebałem sie motrówką co by nie rozjebać gostka co mi wpłynął pod burtę znienacka. Jest przygoda jest zabawa. Z Turynu to chyba do góry i pózniej w dół, z górki zawsze szybciej/ciekawiej. Jest taka zajebista droga, przełecz na dole przy granicy z Italią , ale na ten momęt skleroza, jak przypomne to napisze. Pasowała by na powrocie z dołu do Turynu :) Szerokich zakrętów pzdr. |
Polecam relację kolegi luk2asz dostępną na innym forum:
https://forum.transalpclub.pl/viewto...c8099&start=20 (z tego forum chyba zrezygnował). |
:eek: to relacja z 2012 roku :Thumbs_Up:
|
Cytat:
Na tamtym forum nie wiele się udziela, ostatni post ponad roku temu. |
Zasadniczo chyba nie ma znaczenia z której strony zaczniesz. Nam się zdarzyło La Bonette zrobić z dwóch stron i ze Szwajcarii pojechaliśmy przez Dużego Bernarda i Małego gdzie już wjechaliśmy na właściwą ścieżkę. Najważniejsze to się nie spieszyć. Jadąc od Nicei przez Bonette wpadliśmy na pomysł aby zjechać nad morze do Italii i wtedy się okazało że i tam jest Droga Napoleona, bo we Francji można by się pokusić o połączenie tych dwóch szlaków
|
Zobaczymy jak z czasem, jeszcze nie wiemy dokładnie ile dni na kołach.
Liczę że na samą trasę trzy dni, coś powinno zostać. Śledząc trasę od Turynu w górę podoba mi się do Dużego Bernarda, dalej przez Szwajcarię od Martigny w dół i przez Chamonix w górę do początku w Thonon-les-Bains |
Cytat:
|
zasadniczo to po prostu JEDŹ. i módl się o pogodę i będzie dobrze.
byłem raz 'przejazdem' i to był piękny dzień. |
Również z góry na dół. Col du Galiber moja ulubiona :-)
D Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
Akurat jak tamtędy jechałem to lało cały dzień, chmury/mgła na 2 metry nie było nic widać, jedyną atrakcja były słomiane postacie w jakiejś wsi na zjeżdzie. A ciuchy dwa dni schły w Chamonix.
|
Dlatego sztuka i fuks cały to trafić pogodę. Trzeba chyba jechać dokładnie po to. Jak przy okazji to można się fest wdupić/zdziwić :/
Nie zazdroszczę bo nie dość że gowno widać to jeszcze jest najnormalniej niebezpiecznie. |
W zeszłym tygodniu było sprzyjająco, dzisiaj na wszystkich platformach pogodowych pokazują załamanie pogody po piętnastym. Chyba trzeba będzie przełożyć wyjazd o tydzień.
Przyszło mi na myśl czy aby nie zwiększyć możliwości noclegowych i zabrać z sobą sprzęt campingowy bo to szczyt sezonu. Co prawda na mapach szału z campingami nie ma no ale.. |
Przełom sierpnia i początek września to kilka dni w kupie stabilnej pogody w wysokich górach. Takie mam zapiski pogodowe z ponad 20 lat jazdy po górach w tym termicie.
Pogoda jest niestabilna przez te upały od tygodni, lawiny błotne, grad, i ulewy robią spustoszenia we włoskich Alpach . Z wczoraj https://www.ildolomiti.it/cronaca/20...nisti-evacuati Pogody i szerokości |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:38. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.