![]() |
Jak docierać?
Cześć, tak jak w temacie - zastanawiam się jak ja to mam jeździć, żeby to dobrze dotrzeć. Gdzie nie czytam, to nie odkręcaj za dużo, nie zamulaj, hamować silnikiem nie wolno, nie jeździć ze stałą prędkością, pracuj gazem itp. W innych artykułach piszą, że w sumie to teraz to już się nie dociera i nie ma to znaczenia jak się jeździ. Inny artykuł straszy, że jak to źle zrobie to się zrobi glazing na cylindrze i będzie lipa.
A ja się tak zastanawiam - ile to jest za dużo a ile to jest za mało odkręcania manetą? Wczoraj zrobiłem pierwsze 40 km, i dwa razy pod koniec jazdy odkręciłem "mocniej" - po czym jak się zacząłem zastanawiać to w sumie wcale mocno nie odkręciłem (max do połowy manetki na dosłownie 2 sekundy) a po prostu zrobiło na mnie wrażenie to jak ten motocykl się zbiera w porównaniu do poprzedniego. |
Do pierwszej wymiany oleju (1000 km) rozsądnie z długotrwałym obciążaniem na maxa. Potem hulaj dusza.
|
|
Cały wykład na ten temat:
|
A zawodowcy tak docierają :D
|
Jak do motorsportu (ale przez małe m) docieraliśmy silniki, to się odpalało piec, rozgrzewało na wolnych, po czym but do odcinki na parę sekund i silnik po wymianie oleju był uważany za dotarty i gotowy.
No chyba, że korba bokiem wychodziła :D |
A czy ktoś mądry, obeznany w temacie może coś powiedzieć o takim docieraniu:
https://africatwin.com.pl/showthread...nie+dynamiczne W skrócie chodzi o docieranie pierścieni tłokowych, bo reszta (tłok-cylinder) już w nowszych silnikach powinna być obrobiona prawie na gotowo. Przez 30 km - gaz max (krótko) - gaz min (krótko). Oczywiście z dbaniem o temp silnika. Podobno to ma idealnie układać i docierać pierścienie poprzez działanie dociskające gazów spalinowych. Jakieś sugestie / wnioski ? Pytam, bo tak docierałem pierwszy nowy motocykl (no, motocyklik - 125 ccm). |
Ja tam się nie znam i po swojemu robię, silnik ciężarówki po remoncie odpalam po rozgrzaniu obroty 1000 i tak ok godzinkę, później naczepa i ładunek do 15ton i w drogę.
|
Cytat:
Każdy ma inną szkołę :) Mam stare ksiązki serwisowe. Wszędzie piszą pierwsze setki kilometrów to tylko delikatna jazda i wymiana oleju :) |
Tak się docierało syreny i trabanty a nie współczesne silniki wykonane z innych materiałów , w innych technologiach i jakościach obróbki
|
Jakie inne materiały masz na myśli, po za nikasilem ? Tytanowe korbowody nie mają raczej większego wpływu na tarcie w tulei. Głowice, bloki, tłoki z pierścieniami to, po za fabrycznymi patentami w składzie materiałowym, wciąż to samo. Pasowania z grubsza to samo - więc ?
Najlepsze docieranie silników cywilnych polega przede-wszystkim na stałym obciążeniu i stopniowym zwiększaniu obciążenia z chwilowym kręceniem coraz wyżej. |
Cytat:
Mówisz o materiałach tych wałków rozrządu z innych wątków? :) |
Pisalem juz o tym gdzies wcześniej.
Ja sie nie pierdxxle specjalnie z nowymi pojazdami i od pierwszego dnia jest okazjonalny wjazd pod czerwone pole. Jazda absolutnie bez zamulania i bez wysokich biegów na niskich prędkościach gdzie kantują się korbowody. Motocykl ma reagować na gaz czyli być w zakresie obrotów aby nie czekać na reakcje po odkręceniu manety. Uważam że sensowne jest wymienienie oleju w okresie docierania razem z filtrem natomiast wymiana powinna być na olej mineralny tak aby dokończyć zużywanie/układanie się elementów. Czytałem o tym że eksploatacja nowego pieca na wolnych obrotach lub przy bardzo niskich zakresach obrotowych są nieprawidłowe. Np silniki BMW /o czym mam jakieś tam pojęcie poparte lektura/ potrafią brać bardzo dużo oleju bo nigdy nie ułożyły się prawidłowo pierścienie. Na forach motorsport za granicą pojawia się pojęcie LAZY ENGINE - opisujące takie jednostki docierane na lekko. Ogólnie - nie cackac się i odkręcać z rozumem. |
"Nie bać się kręcić pod czerwone i często zmieniać biegi, by silnik miał różne obciążenia" taką radę dostałem w Hondzie i tak robię. Przejechałem pierwsze 340 km. właśnie w takim stylu, bardzo rzadko zapinając 6 bieg, kręcąc pod 8 tys. obrotów, hamując silnikiem, często zmieniając biegi. Trochę to upierdliwe i gdyby ktoś się takiej jeździe przyglądał, powiedziałby, że jedzie jakiś kretyn. Dlatego na razie piłuję po mniej uczęszczanych drogach. Jedyne co zrobię inaczej jak przewiduje Honda, to pojadę na wcześniejszą wymianą oleju, bo już po 500 km , a nie po 1000 km. jak jest w zaleceniu (oczywiście nadal na mineralny).
|
Tak, ale powinien być ...W50, lżejszy nie bardzo zabezpieczy to wzmożone tarcie, jakie w trakcie docierania występuje. Ja po remontach wymieniam 500/1500/5000. Pałowania nie zalecam, bo jeśli by nawet, to nie ma pewności kto, jak pojedzie.
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:08. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.