Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 18.02.2024, 17:44   #66
dominikon
 
dominikon's Avatar


Zarejestrowany: Mar 2021
Miasto: Wola Kosnowa, Sosnowiec
Posty: 57
Motocykl: RD07
dominikon jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 dni 5 godz 10 min 48 s
Domyślnie

Cześć wszystkim Wam.
Pozwolę sobie wrócić na chwilę do mojego tematu motocykla. Tak jak wcześniej napisałem walczyłem dzielnie z Afryką i nawet już chyba odtrąbiłem sukces ale nie wiem czy nie za wcześnie jednak...
Do rzeczy.
Kupiłem regler od 1100xx, zamontowałem zgodnie z zaleceniami (połączenia polutowane póki co, a WAGO w schowku na wszelki wypadek). Do momentu połączenia kabli fazowych z prądnicy oraz przewodów zielonych i biało-czerwonych (bez podpinania przewodu czarnego) moto przeładowywał - na zaciskach aku miałem chyba w okolicach 17,5 V - dokładnie nie pamiętam i foty też sobie nie zrobiłem. Pomyślałem, że kupiłem walnięty regulator ale podłączyłem jeszcze przewód czarny tak jak radził Dawid (pod kostkę od STOPu - "+" po zapłonie) i ładowanie ustabilizowało się na poziomie 14,5-14,7V. Ucieszyłem się. Poskładałem wszystko i pomyślałem, że pojadę na próbę. Minęło kilka dni, pogoda, warunki i czas wolny nie sprzyjały ale po tym okresie wyprowadziłem moto i w drogę. Zakręciłem rozrusznikiem (aku jest nowy) i dosłownie po "połowie obrotu" silnik pięknie odpalił i zaczął gadać. Chwilę popracował na ssaniu potem wyłączyłem i moto pracowało świetnie. Przejechałem się w jeden, w drugi dzień - wszystko wydaje się być okej. Obroty przy 90 km/h ok. 4200 obr./min , przy 100 km/h ok. 4850-4900 czyli tak jak było w dobrych okresach działania "motóra". Aha, jeszcze zanim poskładałem moto do prób to wykonałem tak jak poradził szynszyll pomiary z żarówką 15W - faktycznie na każdej parze żarówka przy dodaniu gazu lekko się świeciła.
Na początku jazda blisko domu, bez większych szaleństw z prądem tzn. nie ładowałem telefonu, nie włączałem grzanych manetek - po prostu chciałem zobaczyć jak moto się będzie zachowywało przy normalnej jeździe z włączonymi światłami i to tyle. Wszystko wydawało się, że jest "fpytke". Przejechałem tak ok. 150 km. Pomyślałem, że zanim jeszcze będę normalnie korzystał z elektryki w moto (przed korzystaniem z grzanych manetek czy nawigacji w telefonie) to zrobię ponownie pomiary. I tak podłączyłem sobie woltomierz na zaciski aku i porównywałem po tych zrobionych 150 km ze wskazaniami woltomierza na kierownicy i tak otrzymałem:

1. wolne obroty ok. 1100, bez żadnego obciążenia - woltomierz na aku 14,4 V na kierownicy 14,4 V
2. wolne obroty, włączone tylko światła mijania - AKU - 14,6, na kierownicy 14,1 V
3. wolne obroty, włączone światła drogowe i grzanie manetek - AKU - 12,5 V, na kierownicy 10,1 V
4. wolne obroty, wł. światła drogowe, grzanie manetek i kierunkowskaz - AKU 12,3 V, na kierownicy 9,8-9,9V
Na podwyższonych obrotach na zaciskach aku nawet pod obciążeniem napięcie oscylowało w okolicach 14,5 V. Woltomierz na kierownicy mam wpięty gdzieś w wiązkę od tripmastera z tego co widziałem i pamiętam.

Dzisiaj znowu wybrałem się na krótką przejażdżkę bo coś mi jednak nie dawało spokoju. Wyprowadziłem moto. Za pierwszym razem nie zapalił od razu choć nie kręciłem go jakoś długo (mimo że dwa dni temu jeździłem). Odpalił za drugim, pochodził chwilę na ssaniu i potem pracował już okej ale znowu zauważyłem dwie rzeczy - nieznacznie ale jednak przy tej samej prędkości motocykla znów wzrosły obroty silnika (lub same wskazania obrotomierza) - dzisiaj jeżdżąc zaobserwowałem - 90 km/h prędkość obrotowa ok 4500-4600, przy 100 km/h ok 5000-5100 obrotów - może to niewielka rozbieżność ale odkąd mam takie "przygody" to wyjątkowo zwracam na to wszystko uwagę.
Druga sprawa - generalnie nie katuję tak starej poczciwej Afry ale zauważyłem, że odcięcie zapłonu następuje dopiero gdy wskazówka obrotomierza dojdzie do 9000 obrotów! Tak chyba nie powinno być z tego co pamiętam. I tutaj chyba silnik tak naprawdę nie kreci się tak wysoko lecz takie są wskazania obrotomierza. Czy to możliwe, żeby tak coś wpływało na to co pokazuje?
Już naprawdę głupieję, nie wiem co jest okej, a co nie, które pomiary napięć są poprawne, a co daje złe wskazania. Zaczynam już ponownie kombinować od innej strony - czy to jednak nie kwestia czegoś innego niż prądu... Nie wiem czy jeszcze nie kupię na próbę innych cewek dla spokojności i eliminacji choćby tego elementu.

Co jeszcze mi przychodzi do głowy - nie wiem czy to istotne czy nie ale już piszę o wszystkim co mi się nasuwa: wymieniłem tłumik z oryginału na Arrowa i jeździłem te ostatnie 220-230 km (czyli jedyne jak na razie w tym sezonie) bez dbkilera i mam też dorabiane króćce linek ssania te wchodzące do gaźników (plastikowe popękały) i nie dam sobie głowy uciąć jak to się sprawdza (niby robione zgodnie z wymiarowaniem z forum ale to jednak chałupnicza robota...).

Dobra chyba tyle - jak ktoś z Was dotarł do końca to pełen szacunek. Dziękuję za wszystko w czym już mi pomogliście i za to, co pewnie jeszcze mi podpowiecie lub się odniesiecie do tego co wyżej opisane. Pozdrawiam.
dominikon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem